Na jednym z rozpoznawalnych portali ogłoszeniowych znalazłam anons umieszczony tam 15 sierpnia br., przez osobę prywatną o zadziwiającej treści:
„ZATRUDNIĘ
KOBIETY:
-SPRZĄTANIE/POMOC DOMOWA : Kobiety zainteresowane
proszę o wysłanie krótkiej wiadomości o sobie , oczekiwane
zarobki za 1h i numer telefonu .
-OPIEKUNKA/NIANIA : Kobiety
zainteresowane proszę o wysłanie cv i oczekiwane zarobki za 1h
.
PRACA JEST NA TERENIE WARSZAWY ,MOŻLIWOŚĆ STAŁEJ PRACY
„.
Ogłoszenie obejrzało prawie 400 osób! Ile z nich na nie odpowiedziało nie wiem, mam nadzieję, że zdrowy rozsądek (mimo trudnej sytuacji na rynku pracy), zwyciężył i nikt nie nabrał się na taką ofertę.
No bo komu właściwie udostępniamy „krótką wiadomość o sobie”? Komu chcemy pokazać, że jesteśmy profesjonalistkami więc wysyłamy CV z pełnymi danymi? Tak, tak wiem numeru dowodu tam nie ma, ale...adres tak, numer telefonu, adres mailowy i pełna data urodzenia). Podajemy swoje dane w „przestrzeń” i nie wiemy jak zostaną wykorzystane.
Żadna legalnie działająca firma rekrutacyjna nie może zamieścić ogłoszenia bez podania danych identyfikujących ją.
Ogłoszenie to także możliwość zaprezentowania swojej oferty, dlatego agencje chętnie obok adresu umieszczają również logo swojej firmy.
NIE DAJMY SIĘ
NABIERAĆ, CHROŃMY SWOJE DANE! więcej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz