Niania
pyta: Jestem opiekunką pięcioletniego chłopca, którego
mama nie żyje. Mój podopieczny uwielbia wcielać się w różne
postacie i wymyślać scenki rodzajowe. Usłyszy muzykę i już
wymyśla postacie. Kiedyś w obecności ojca chłopca pochwaliłam
jego zabawę mówiąc, coś w stylu: „Wow! Będziesz świetnym
tancerzem lub aktorem!”. Ojciec Jaśka strasznie się obruszył i
surowo skarcił mnie, mówiąc: „Mój syn NIDGDY nie będzie
aktorem! Stanowczo proszę abyś nie zachęcała go do takich
zachowań”. Byłam zaskoczona. Próbowałam różnych sposobów,
aby zainteresować go innymi zabawami, ale bezskutecznie. On po
prostu kocha takie zmiany ról. Znalazłam się w trudnej sytuacji, z
jednej strony widzę jak mały uwielbia taką zabawę, z drugiej w
obecności ojca staram się to ukrywać. Czy powinnam porozmawiać z
ojcem i wyjaśnić, dlaczego uważam, że jego syn powinien być
zachęcany do tego, co kocha?
My
też mamy dzieci.pl: Wygląda na to, że ojciec chłopca
tak bardzo kocha swojego syna i tak bardzo martwi się o jego
przyszłość, że już zaprojektował jego dorosłość. Sam zaś
uważa, że zawód aktora jest mało stabilny.
Dzieci
wyrażają swoje emocje poprzez zabawę. Terapia Grą pozwala
dzieciom wcielać się w różne postacie i w ten sposób wyrażać
emocje. Na przykład, terapeuci mają trudności zaangażowania się
w rozmowę z trzylatkami o uczuciach. Obserwując dziecko podczas
zabawy można wiele dowiedzieć się o ich uczuciach, emocjach i
postrzeganiu świata.
Nie
sądzę, że rozmawia z ojcem będzie konstruktywna, biorąc pod
uwagę jego reakcję na Twój komentarz. Możesz spróbować
subtelnie uświadomić pracodawcy, że jego syn rośnie,
eksperymentuje i zmienia się. Osoba, którą widzimy dzisiaj będzie
prawdopodobnie różni się w wielu aspektach gdy dorośnie. Pozwólmy
małemu Jasiowi się bawić w to co lubi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz