sobota, 17 listopada 2012

Niania pyta: Mały Jaś duży Jan


Niania pyta: Jestem opiekunką pięcioletniego chłopca, którego mama nie żyje. Mój podopieczny uwielbia wcielać się w różne postacie i wymyślać scenki rodzajowe. Usłyszy muzykę i już wymyśla postacie. Kiedyś w obecności ojca chłopca pochwaliłam jego zabawę mówiąc, coś w stylu: „Wow! Będziesz świetnym tancerzem lub aktorem!”. Ojciec Jaśka strasznie się obruszył i surowo skarcił mnie, mówiąc: „Mój syn NIDGDY nie będzie aktorem! Stanowczo proszę abyś nie zachęcała go do takich zachowań”. Byłam zaskoczona. Próbowałam różnych sposobów, aby zainteresować go innymi zabawami, ale bezskutecznie. On po prostu kocha takie zmiany ról. Znalazłam się w trudnej sytuacji, z jednej strony widzę jak mały uwielbia taką zabawę, z drugiej w obecności ojca staram się to ukrywać. Czy powinnam porozmawiać z ojcem i wyjaśnić, dlaczego uważam, że jego syn powinien być zachęcany do tego, co kocha? 



 
My też mamy dzieci.pl: Wygląda na to, że ojciec chłopca tak bardzo kocha swojego syna i tak bardzo martwi się o jego przyszłość, że już zaprojektował jego dorosłość. Sam zaś uważa, że zawód aktora jest mało stabilny.
Dzieci wyrażają swoje emocje poprzez zabawę. Terapia Grą pozwala dzieciom wcielać się w różne postacie i w ten sposób wyrażać emocje. Na przykład, terapeuci mają trudności zaangażowania się w rozmowę z trzylatkami o uczuciach. Obserwując dziecko podczas zabawy można wiele dowiedzieć się o ich uczuciach, emocjach i postrzeganiu świata.
Nie sądzę, że rozmawia z ojcem będzie konstruktywna, biorąc pod uwagę jego reakcję na Twój komentarz. Możesz spróbować subtelnie uświadomić pracodawcy, że jego syn rośnie, eksperymentuje i zmienia się. Osoba, którą widzimy dzisiaj będzie prawdopodobnie różni się w wielu aspektach gdy dorośnie. Pozwólmy małemu Jasiowi się bawić w to co lubi.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz